tło

Adaptogeny w trakcie karmienia piersią

Kobiety często zastanawiają się, czy mogą przyjmować adaptogeny podczas karmienia piersią. Najczęściej, poza chęcią poprawy własnego samopoczucia, zależy im również na poprawie laktacji. Jednocześnie chcą, aby wszystko było bezpieczne dla Maluszka. 

Skoro czytasz ten tekst to na 99% albo już karmisz, albo jeszcze jesteś w ciąży i szykujesz się do tego wydarzenia 😉 A ponieważ sama karmię już ponad półtora roku, to pozwolę sobie używać liczby mnogiej, takiej jak: nam i nas, mając na myśli kobiety karmiące.

Będzie kompleksowo o tym jak sprawić, by dla nas (i naszego organizmu) karmienie było przyjemne i bezproblemowe. Piszę to przede wszystkim z perspektywy praktycznej, ale na samym końcu znajdziesz też spis badań, na które się powołuję. 

Praktyka przyjmowania różnych ziół podczas karmienia ma tradycję sięgającą tysięcy lat.

Jest to bardzo istotne, ponieważ ze względów bezpieczeństwa nie przeprowadza się badań nieznanych substancji na kobietach karmiących. Właśnie dzięki tym tradycjom możemy być pewni, że nie występują negatywne efekty ani dla Matki, ani dla Dziecka.

Gdyby na przestrzeni wieków zauważono jakiekolwiek działania niepożądane to od razu zaprzestano by ich używania, prawda? 

W dodatku sens tradycyjnych praktyk Ajurwedyjskich znajduje potwierdzenie we współczesnych badaniach naukowych.

Za bezpieczeństwem przyjmowania określonych ziół w okresie laktacji przemawiają również badania przeprowadzone w Norwegii, która jest światowym liderem jeśli chodzi o odsetek dzieci karmionych piersią – aż 40% kobiet wspomaga się mieszankami ziół zwiększających produkcję mleka (1).

Podczas karmienia piersią jedynym dozwolonym adaptogenem jest mieszanka Królowa. Wynika to ze specyfiki działania ziół użytych do jej produkcji. 

Królowa: Shatavari i Maca

Shatavari (Asparagus racemosus), czyli główny składnik Królowej, jest rozdawana w Nepalu w ramach rządowego programu wspierania karmienia piersią.

W nepalskich ośrodkach zdrowia kobietom standardowo zaleca się przyjmowanie łyżki Shatavarii każdego dnia. Zresztą wiele matek przyjmuje je intuicyjnie – powszechne jest tam bowiem dokarmianie bydła mlecznego tą rośliną w celu zwiększenia produkcji mleka.

Przeprowadzono obszerne badanie, które sprawdziło sens takiego postępowania (2). Wybrano losowo kilka ośrodków, każdy w innym regionie. Przeprowadzono wywiady z matkami oraz pracownikami ośrodka. Skupiono się na kobietach, które:

  • subiektywnie oceniały swoją laktację jako niewystarczającą;
  • miały dzieci w wieku poniżej 6 miesięcy;
  • dotychczas nie przyjmowały Asparagus racemonus w żadnej formie. 

Efektami, jakie odczuły po rozpoczęciu suplementacji Shatavari było przede wszystkim zwiększenie produkcji mleka, ale też polepszenie ich stanu zdrowia oraz zmniejszenie bólu pleców. Miały też więcej energii oraz zauważyły poprawę zdrowia swoich pociech.

Zioło to reguluje działanie kobiecej gospodarki hormonalnej. Badania wskazują na jego zdolność zwiększania wielkość gruczołów mlecznych (3). Jest też naturalnym galaktogogiem – podnosi poziom prolaktyny we krwi, dzięki czemu zwiększa produkcję mleka (4)

Drugi składnik Królowej – Maca (Lepidium meyenii) – była używana już przez cywilizację Inków jako remedium na wszelkie dolegliwości (5). Dba o łagodzenie napięcia i poprawia nastrój. Dobre samopoczucie i odprężenie są bardzo istotne w procesie laktacji, ponieważ zmęczenie i stres zaburzają prawidłowy wypływ pokarmu (6).

Co istotne, maca pomaga regulować poziom estrogenów (7), żeńskich hormonów płciowych. Ich poziom spada gwałtownie po porodzie (8), czego efektem jest znane wszystkim gwałtowne wypadanie włosów (przechodzące nawet w łysienie).

Maca zapobiega nadmiernemu spadkowi tego hormonu, a w konsekwencji ograniczyć wypadanie włosów.

Maca rośnie w bardzo specyficznym środowisku, na znacznych wysokościach peruwiańskich gór, a podczas wzrostu wbudowuje w swoje tkanki minerały zawarte w glebie, takie jak cynk, żelazo i miedź (9), więc zażywanie jej pomaga w naturalny sposób uzupełniać niedobory tych pierwiastków.

Co z alkoholem w składzie?

Całą ciążę unikamy alkoholu, wiemy wszystko o zespole FAS i o tym, jak szkodliwe dla dziecka może być nawet jedno piwo. Po porodzie zostaje z nami ta wizja alkoholu jako wszelkiego zła.

I słusznie go unikamy, przy okazji szykując zapasy odciągniętego mleka w zamrażalniku (na wypadek “okazji” 😉).

Dlatego często otrzymujemy wiadomości od zaniepokojonych Mam z pytaniem, czy na pewno mogą przyjmować adaptogeny. Przecież zawierają w składzie etanol.

W jednej dawce preparatów jest maksymalnie 0,5 ml mocnego alkoholu. Według analiz taka ilość u kobiety ważącej 60 kg metabolizuje się całkowicie po około 7,5 minutach od spożycia.

Alkohol nie kumuluje się w mleku (10), więc nie trzeba się obawiać jego negatywnego wpływu na dziecko.

Polecamy przyjmować preparat bezpośrednio po karmieniu. Dzięki temu jest pewność, że do następnego karmienia upłynie trochę czasu i alkohol na pewno zdąży zostać usunięty z organizmu i z mleka.

Czy na pewno zioła są bezpieczne?

Czy cokolwiek w ogóle jest bezpieczne? 🙂

Mamy prawo gubić się w gąszczu informacji.

Przyznaj, że choć raz przyłapałaś się na siedzeniu w internecie i poszukiwaniu jakiejś informacji kończąc z mętlikiem w głowie.

Wybór krzesełka do karmienia może zająć kilka godzin spędzonych przed ekranem, a ostatecznie wiesz tylko, że każdemu pasuje coś innego i że ważny jest podnóżek. Pierwsze sztućce – znów poszukiwania. Nocnik? Kolejne poszukiwania.

Wiedza i możliwość wyboru to ogromny przywilej, ale czasami myślisz sobie, że nasi rodzice jednak mieli łatwiej nie musząc się przejmować tym wszystkim.

Z ziołami jest podobnie.

W niektórych miejscach przeczytasz, że można, ale pod wieloma obostrzeniami i na własną odpowiedzialność, przecież dziecko może być uczulone (to zawiera ziarno prawdy, ale spokojnie, bez paniki). W innych przeczytasz, że absolutnie nie wolno czegokolwiek ziołowego podawać dzieciom. W innych źródłach można od roczku, w innych od trzeciego roku życia.

Dla świętego spokoju decydujesz się nie podawać w ogóle.

Ale pomyśl o tym, jak żyje się w reszcie świata. Na dalekim wschodzie nawet najmniejsze maluszki dostają mieszanki ziół na wzmocnienie. Wszędzie podaje się rumianek, żeby złagodzić ząbkowanie. 

W Arabii popularnym lekarstwem na przeziębienie, stosowanym już u zupełnych maluchów jest mieszanka z cytryny, miodu oraz oleju sezamowego (11).

Tymczasem jeżeli przeczytałaś już chociaż jeden artykuł o rozszerzaniu diety, to z pewnością pamiętasz, że „nie wolno podawać miodu dzieciom do pierwszego roku życia”. Większość ludzi nie wie nawet dlaczego, a już tym bardziej nie wie, że w Polsce nie odnotowano dotychczas choćby jednego przypadku botulizmu wynikającego ze spożycia miodu (12).

Oczywiście nie namawiam do faszerowania noworodka miodem, nic mu się nie stanie jeśli poczeka do roczku 😉 Po prostu dobrze jest rozumieć zalecenia i ich podstawy, żeby móc w pełni świadomie podejmować decyzje.

Na wielu stronach naturalne zioła są demonizowane, bo potencjalnie mogą uczulić, ale już błyskawiczne kaszki albo herbatki w granulkach są w porządku…

Większość z nich jednak zawiera m.in. maltodekstynę, która ma bardzo wysoki indeks glikemiczny mogący prowadzić do zaburzeń w odczuwaniu łaknienia, a długofalowo do insulinooporności (13). W dodatku powoduje stany zapalne jelit (14), przez co przypisuje się jej właściwości rakotwórcze.

Trochę to wszystko bez sensu, prawda?

Zioła to silne rośliny, powinny być używane rozsądnie i z umiarem. Jeśli nie jesteś pewna, jak je stosować, możesz skonsultować się z naturopatą albo zielarzem. Najlepiej osobiście, ale mamy XXI wiek- często wystarczy zadzwonić albo napisać maila.

Podczas karmienia piersią można stosować jedynie Królową.

Wynika to z tego, że zioła w niej zawarte są stosowane od setek lat przez matki karmiące, zostały też przebadane współcześnie i jest 100% pewności co do ich bezpieczeństwa.

Dlaczego stymulacja laktacji jest taka ważna?

Według danych najczęstszą przyczyną rezygnacji z karmienia jest przeświadczenie kobiety, że nie produkuje wystarczającej ilości pokarmu (15). Nasze społeczeństwo ma w tym spory udział – każda mama przynajmniej raz usłyszała, że skoro jej dziecko płacze, to na pewno jest głodne.

Tymczasem noworodki i niemowlaki płaczą z wielu innych powodów, w tym z nudy, potrzeby bliskości, a także przez nadmiar bodźców.

Niestety wysoka wrażliwość na potrzeby dziecka sprawia, że wszystkie negatywne komentarze mają dużo większy wpływ na nasze decyzje niż pozytywne wsparcie.

Udowodniły to amerykańskie badania, w których negatywny stosunek babci do karmienia piersią powodował aż 70% zmniejszenie szans na rozpoczęcie karmienia przez jej wnuczkę(16). Z kolei pozytywny stosunek nie miał prawie w ogóle znaczenia.

Dbając o odpowiednią produkcję mleka zapewniamy sobie coś bezcennego – święty spokój 😊

Nawet najbardziej złośliwe teksty o głodzeniu dziecka wypowiadane przez teściów nie będą w stanie cię wyprowadzić z równowagi, gdy będziesz widziała, że dziecko kończy posiłek z błogim uśmiechem i rozluźnioną pięścią (poczytaj też o innych wskaźnikach skutecznego karmienia).

Prawidłowe przyłożenie dziecka. 

Karmienie piersią niesie za sobą szereg korzyści zdrowotnych przez całe życie dziecka, dlatego zaleca się wyłączne karmienie przynajmniej przez pierwsze 6 miesięcy życia.

W przypadku wystąpienia jakichkolwiek problemów z laktacją, powinno się przede wszystkim skontaktować z dobrym doradcą laktacyjnym lub położną. Często zdarza się, że wystarczy zmienić pozycję oraz sposób przystawiania dziecka, żeby karmienie zaczęło przebiegać prawidłowo.

Wynika to między innymi z tego, że w obrębie brodawki znajdują się receptory prolaktyny. Gdy dziecko prawidłowo obejmie ustami brodawkę to uaktywni więcej receptorów. 

To tak zwana technika głębokiej laktacji, czasami pokrótce tłumaczona w szkołach rodzenia, ale warto obejrzeć jakiś filmik, który nie tylko dobrze pokazuje sam moment przyłożenia, ale zwraca też uwagę na kwestie poboczne.

Na przykład ważne jest stabilne podtrzymywanie pupy i nóg dziecka – gdy uchwyt będzie zbyt słaby, dziecko w obawie przed upadkiem będzie zaciskać szczęki, co nie tylko sprawi ból mamie, ale także spowoduje, że ssanie nie będzie wystarczająco efektywne. 

Kluczowy moment podczas przystawiania do piersi – najpierw należy sutkiem dotknąć noska. Dziecko odruchowo odchyli głowę i buźka otworzy się dużo szerzej.

Pobudzanie receptorów prolaktyny ma też istotne znaczenie pod kątem modnych ostatnio silikonowych nakładek na sutki. Zakryte receptory, które nie mają bezpośredniego kontaktu ani z mlekiem, ani ze śliną dziecka, nie są prawidłowo pobudzone, co zaburzy wypływ mleka (17).

Co jeszcze możesz zrobić, żeby ułatwić sobie karmienie i zyskać więcej energii jednocześnie?

Pamiętaj, że ziołowe ekstrakty to tylko jeden z wielu elementów, które zapewniają nam dobre samopoczucie. Przyjrzyj się temu, co jesz i jak oddychasz.

Koniecznie odwiedź chociaż raz fizjoterapeutę uroginekologicznego, który sprawdzi czy po ciąży i porodzie ciało wróciło do normy.

Zwykle nie mamy problemu z wydaniem pieniędzy na nową bluzkę albo kolejną zabawkę dla dziecka, a na własne zdrowie jakoś tak szkoda, zwłaszcza gdy chodzi o profilaktykę. 

Większość kobiet nie zdaje sobie sprawy, że bóle w różnych częściach ciała mogą wynikać z nieodpowiednio zrośniętej blizny (po nacięciu krocza lub cięciu cesarskim).

Tak samo poranne zmęczenie to nie tylko kwestia nocnych pobudek na karmienie i zmianę pieluchy, ale też spięte mięśnie przy wątrobie, które uniemożliwiają sprawne oczyszczenie organizmu z toksyn. 

Wybierz jedno karmienie w ciągu dnia (np. poranne) i w całości poświęć je na prawidłowe oddychanie oraz patrzenie na dziecko. Mamy tendencję do robienia w tym czasie wszystkiego innego, począwszy od przeglądania wiadomości na telefonie, przez zarządzanie domownikami, na jedzeniu, chodzeniu i czynnościach kosmetycznych skończywszy. Tymczasem kontakt wzrokowy z jedzącym dzieckiem to bomba oksytocyny dla naszego mózgu. A skoro już jesteś “przywiązana” do fotela to warto wykorzystać ten czas na ćwiczenia oddechowe. Nie oszukujmy się- raczej nie znajdziesz na nie czasu w ciągu dnia 😉

Pij wodę. Wiesz, że to ważne. W stałych punktach karmień w mieszkaniu trzymaj zapas butelek z wodą i ustal zasadę, że zawsze pijesz wtedy, kiedy dziecko pije. Nasz mózg lubi wskazówki (jeśli chcesz wiedzieć więcej – przeczytaj książkę „Siła nawyku” Charlesa Duhigga). Gdy tylko siadasz do karmienia, od razu szykuj butelkę i zacznij pić jak tylko prawidłowo przystawisz dziecko. Powinnaś wypijać około 800 ml wody więcej niż standardowe zapotrzebowanie (18). To ważne, ponieważ odwodniony mózg to gwarantowany spadek energii i koncentracji.

Wyklucz tyle czynników stresowych ile tylko dasz radę. Mam nadzieję, że nie prasujesz, bo to kompletna strata czasu. Nie odwiedzaj ludzi, po rozmowie z którymi czujesz się gorzej. Wyłącz facebooka, nikt jeszcze nie umarł przez nie obejrzenie jakiegoś posta. Upraszczaj życie gdzie tylko się da – wymyśl stały spis pełnowartościowych śniadań na cały tydzień i zawsze się go trzymaj, oszczędzisz sobie czasu na myślenie o tym co zjeść. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale sama wiesz najlepiej co sprawia ci trudność- teraz pomyśl tylko jak to zmienić 🙂

Suplementy, które pozwolą Ci odżyć

Nie zapominaj też o suplementach – zwykle zaleca się kontynuowanie takiej suplementacji, jaka była przyjmowana w trakcie ciąży. Czego zdecydowanie nie powinno zabraknąć?

  • kwasy omega 3 – których organizm zużył potężne ilości w okresie ciąży. Teraz mają natomiast istotne znaczenie przy kształtowaniu rozwijającego się mózgu dziecka.
    Mają też bezpośrednie przełożenie na sen dziecka (a w konsekwencji na twój sen). Według badań polskie dzieci spożywają kilkukrotnie mniej DHA niż powinny (19), a jej poziom wpływa na poziom melatoniny. Dzieci matek, które dbają o prawidłowy poziom kwasów omega, mniej budzą się w nocy i śpią dłużej niż dzieci, które wykazują niedobory (20).
  • Kompleks witamin z grupy B – prawie każdy cierpi na niedobór tych witamin. Pomogą odzyskać energię i koncentrację.
    Ważne, żeby przyjmować je w kompleksie, a nie pojedyncze witaminy. Koniecznie dobre, sprawdzone. Można czasami w aptekach spotkać opakowania, które kosztują 3 złote i sporo to mówi o ich jakości…
  • Witamina D3 (lub cały zestaw ADEK) – w kroplach, najlepiej w nośniku tłuszczowym. Poziom witaminy D w twoim ciele ma wpływ na to, ile wraz z mlekiem przekażesz go dziecku, dlatego to bardzo ważne, żeby się suplementować. Od tego zależy wasza odporność.
  • Jod – w trakcie karmienia zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest nawet większe niż w okresie ciąży.  Ma istotne znaczenie dla pracy tarczycy (i w efekcie ilości energii), ale też zapewnia prawidłowy rozwój mózgu dziecka.
  • Selen – niezbędny przy suplementacji jodem. Dawkę powinien dobrać lekarz na podstawie badań. Bezpieczna dawka to 100 mg co drugi dzień.
  • Magnez – zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Zachowanie spokoju w trudnych chwilach będzie po nim dużo łatwiejsze, a niewyspanie nie będzie aż tak dokuczać.
  • Cynk – nie tylko wzmacnia odporność, ale jest też niezbędny przy produkcji hormonów oraz zapobiega wypadaniu włosów.
Dlaczego funduszowi zdrowia zależy na tym, żebyś karmiła?

Fundusz zdrowia dba o to, żeby w każdym szpitalu była przynajmniej jedna doradczyni laktacyjna, a w szkołach rodzenia kładzie się nacisk na naukę karmienia. Dlaczego, skoro jest więcej innych, bardziej „palących” wydatków w służbie zdrowia, a przecież kobiety mogłyby podać po prostu mleko modyfikowane?

Otóż jest w tym cel. Finansowy oczywiście 😉 

Długofalowe korzyści karmienia piersią da się oszacować przy pomocy konkretnych liczb (21). Angielscy naukowcy postanowili sprawdzić, ile państwo może zaoszczędzić dzięki zachęcaniu kobiet do karmienia.

Po pierwsze, kobiety karmiące piersią rzadziej zapadają na nowotwory piersi (wystarczy miesiąc karmienia, żeby znacząco zmniejszyć ryzyko zachorowania). Leczenie nowotworów wiąże się z ogromnymi kosztami, począwszy od diagnostyki przez chemio- i radioterapię, skończywszy na opłatach związanych z urlopem zdrowotnym.

Gdyby 75% noworodków byłoby karmionych piersią, to na samym leczeniu martwiczego zapalenia jelit rocznie można by zaoszczędzić ponad 32 miliony złotych.

Gdyby chociaż kilka procent więcej matek (21% zamiast 7%) zdecydowało się karmić przez pierwsze cztery miesiące, to znacząco spadłoby hospitalizowanie maluszków z powodu infekcji ucha. To pozwoliłoby zaoszczędzić rocznie 10 milionów złotych.

Przykładów jest dużo więcej, ale co jest z tego istotne dla ciebie jako matki? Czy interesuje cię, ile możesz ulżyć budżetowi państwa? Raczej nie 😉

To wszystko oznacza konkretne korzyści: mniej pieniędzy wydanych na leki. Mniej nieprzespanych nocy oraz dni poświęconych na pocieszaniu chorego dziecka. Więcej miejsca w macierzyństwie na radość i zabawy niż na chodzenie od przychodni do przychodni.

To tylko korzyści zdrowotne, ale jest też wiele innych wynikających z dobroczynnego wpływu na rozwój mózgu oraz zachowanie dziecka. Chyba jednak warto posiedzieć trochę z małym ssakiem na rękach 🙂

Rozwiń przypisy

1.Nordeng H, Havnen GC. Use of herbal drugs in pregnancy: a survey among 400 Norwegian women. Pharmacoepidemiol Drug Saf. 2004;13:371-380
2. K. Aryal, R. Mehta, A. Pandey i in. Assessment of Asparagus Powder Distribution Program on Breastfeeding Promotion: Perspectives from Mothers and Health Service Providers, 2017 http://nhrc.gov.np/wp-content/uploads/2017/11/Final_Kurilo.pdf 
3.  R. Pandey, Y. Triparhi i in. Effect of Asparagus racemosus rhizome (Shatavari) on mammary gland and genital organs of pregnant rat, Phytotherapy Research 19(8):721-4
4. Santosh Kumar, R. K. Mehla and A.K. Dang, USE OF SHATAVARI (ASPARAGUS RACEMOSUS) AS AGALACTOPOIETIC AND THERAPEUTIC HERB- A REVIEW, Agric. Rev., 29 (2) : 132 – 138, 2008
5. Sergey Arkhipov, Benefits of using Maca (Lepidium meyenii) as a natural remedy. Short literature review. July 2016
6. S. Kitzinger Karmienie Piersią Wydawnictwo: Wydawnictwo Lekarskie PZWL 1979
7. H. O. Meissner, A. Mscisz, H. Reich-Bilinska, P. Mrozikiewicz,
T. Bobkiewicz-Kozlowska, B. Kedzia, A. Lowicka, I. Barchia, Hormone-Balancing Effect of Pre-Gelatinized Organic Maca (Lepidium peruvianum Chacon): (III) Clinical responses of early-postmenopausal women to Maca in double blind, randomized, Placebo-controlled, crossover configuration, outpatient study, Int J Biomed Sci. 2006 Dec; 2(4): 375–394.
8. Brzezińska-Wcisło Łysienia związane z chorobami ustroju. Przew Lek, 2000, 5: 97-8.
9. Valentová K, Stejskal D, Bartek J, Dvorácková S, Kren V, Ulrichová J, Simánek, Maca (Lepidium meyenii) and yacon (Smallanthus sonchifolius) in combination with silymarin as food supplements: in vivo safety assessment. VFood Chem Toxicol. 2008 Mar; 46(3):1006-13
10. Haastrup MB, Pottegård A, Damkier P. Alcohol and breastfeeding. Basic Clin Pharmacol Toxicol. 2011
11. D.H. Arabiat1, RN, PhD , L. Whitehead RN, PhD, M. AL Jabery, PhD , A. Towell-Barnard, RN, PhD, L. Shields FACN, MD (Research), PhD & E. Abu Sabah RN, PhD, Traditional Methods for Managing Illness in Newborns and Infants in an Arab Society 2019
12. B. Kędzia Miód jako źródło botulizmu niemowląt -Botulizm i miód, Pasieka 1/2009
13. Z. Kołodziej Maltodekstryny i ich znaczenie żywieniowe Żywność, technologia, jakość 3(4) 1995
14. A. Kazimierska, M. Kinsner Mikrobiom a choroby cywiliazcyjne Postępy Nauk o Zdrowiu 1/2019
15. Colin WB, Scott JA. Breastfeeding: reasons for starting, reasons for stopping and problems along the way. Breastfeeding Review. 2002;10:12-13
16. Negin, J., Coffman, J., Vizintin, P. et al. The influence of grandmothers on breastfeeding rates: a systematic review. BMC Pregnancy Childbirth 16, 91 (2016). https://doi.org/10.1186/s12884-016-0880-5
17. McKechnie, A. C., & Eglash, A. (2010). Nipple shields: a review of the literature. Breastfeeding medicine : the official journal of the Academy of Breastfeeding Medicine, 5(6), 309–314. https://doi.org/10.1089/bfm.2010.0003
18. A. Karowicz-Bilińska Woda i jej znaczenie dla organizmu kobiety Ginekologia Polska 2011
19. K. Czajkowski, M. Czerwionka-Szaflarska, J. Charzewska, A. Chybicka, Anna Dobrzańska, i in. Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie suplementacji kwasu dokozaheksaenowego i innych kwasów tłuszczowych omega-3 w populacji kobiet ciężarnych, karmiących piersią oraz niemowląt i dzieci do lat 3, Pediatria Polska, Volume 85, Issue 6, 2010, Pages 597-603, ISSN 0031-3939,

Podziel się wiedzą

Facebook
Reddit
Twitter

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Kasia

    Mam pytanie odnośnie, królowej , karmię syna ,ale ma juz 2,5 , mam malo energii, jestem zmeczona, lękliwa, w miedzy czasie u syna wykryto alergię ,ktore wykluczylismy dzieki biorezonansowi. Czy mimo wieku syna, chcialabym po malu go odstawiać, choc emocjonalnie on tego potrzebuje, te krople sa dla mnie?

    1. Agnieszka Czekaj

      Cześć Kasia,
      jak najbardziej możesz. Królowa doda Ci potrzebnej energii i poprawi samopoczucie. Obserwuj tylko, czy standardowa dawka (15 kropli dziennie) nie podniesie produkcji mleka – wtedy na czas odstawiania powinnaś zmniejszyć ilość kropli.
      Pamiętaj o uzupełnieniu witamin oraz mikro- i makroelementów, organizm bardzo tego potrzebuje po tak długim okresie karmienia. 🙂
      W razie dodatkowych pytań możesz napisać do nas wiadomość mailową.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Pozostałe posty

Shatavari

Shatavari to roślina uznawana za dar stworzony przez Naturę specjalnie dla kobiet. Pierwsze wzmianki o jej użyciu sięgają czasów przed naszą erą i do dziś

Czytaj więcej »

Maca

Maca (łac. Lepidium meyenii) to wyjątkowa roślina rosnąca dziko w południowoamerykańskich Andach. Została odkryta przez europejskich kolonizatorów w XVI w., ale ludy tubylcze zamieszkujące tereny

Czytaj więcej »
liscie-gotu-kola

Gotu kola

Gotu Kola to adaptogen, który nazywany jest ziołem długowieczności i w pełni na to miano zasługuje. Pozwala utrzymać jasność umysłu do późnych lat życia, zapewnia

Czytaj więcej »